Rozdział 19

Seks-problem. John poznaje swojego niewolnika… z innej strony


Pan czasem mówił dziwne rzeczy, które wydawały się chłopakowi z jednej strony ważne, a z drugiej zupełnie bez sensu. Aki nie miał wtedy pojęcia, co one oznaczały, a nawet jeśli zastanawiał się nad nimi na długo potem, w dalszym ciągu niczego nie rozumiał. Dawał za wygraną uznając, że przecież nie musiał. To nie było jego zadaniem.
Tak było też i tego poranka. Szary, nieprzyjemny początek dnia stawał się jeszcze bardziej ponury przez dźwięk kropel deszczu uderzających o szybę. Lecz jeszcze przez parę chwil Aki miał tego nie zauważać. Wciąż leżał wraz z panem w łóżku, dzieląc tę samą miękką poduszkę i skupiając się na swojej roli. 
Pan był blisko chłopaka. Obejmował go ręką w pasie, przyciągając do siebie. Później całował go, czasem wodząc dłońmi po jego ciele, aż wreszcie nie stąd, ni zowąd odsuwał się bez żadnego ostrzeżenia. Takie chwile nie zdarzały się często, a gdy miały już miejsce, chłopak jednocześnie odzyskiwał nadzieję w to, że wciąż nie był dla pana tylko zbędnym przedmiotem oraz czuł ogromne rozczarowanie. Sam nie wychodził z inicjatywą. Pan wyglądał wtedy na niezadowolonego, a Aki nie wiedział, co powinien zrobić, by to zmienić.
- Znowu pada – rzekł pan, siedząc na brzegu łóżka i patrząc na okno, w które wciąż bębniły drobne krople. - A już myślałem, że od tego uciekłem – prychnął krótko. - Nic się na to nie poradzi, wszędzie, gdzie by człowiek nie pojechał, pada – odwrócił się jeszcze w stronę chłopaka, by zapytać. - Lubisz deszcz?
- Nie, panie – odparł zgodnie z prawdą. Nie znosił deszczu, choć odkąd stał się niewolnikiem, był mu raczej obojętny.
- To tak jak ja – powiedział, podnosząc się z łóżka, po czym dodał. - Chociaż czasem może się do czegoś przydać.